12 dzieci trafiło do szpitala po tym, jak w gimbusa wiozącego je do szkoły uderzył samochód osobowy. Na miejsce wypadku nie wezwano pogotowia, bo - jak tłumaczono - wydawało się, że dzieci są w dobrym stanie. Dopiero w szkole uczniowie zaczęli narzekać, że źle się czują.